← Wróć do bloga

O naśladowaniu Chrystusa

8 grudnia 2025 · 2 min czytania

Gdyby Tomasz à Kempis żył dziś, prawdopodobnie miałby dwie rzeczy:

  • Konto na jakiejś cichej, mało popularnej platformie społecznościowej
  • I aplikację “O naśladowaniu Chrystusa” na telefonie, bo nawet mistycy lubią mieć dark mode.

Aplikacja, o której mowa, jest jednym z tych rzadkich tworów, które próbują połączyć dwie sprzeczne siły:
– odwieczną duchowość i fakt, że człowiek w 2025 roku sprawdza telefon średnio co 4 minuty, nawet jeśli właśnie czyta o wyrzeczeniu.

W zwykłych aplikacjach do czytania masz bibliotekę 434245 książek plus “podobne tytuły”, do których nie zajrzysz, ale będą cię prześladować w rekomendacjach. Tutaj jest inaczej. - Masz jedną: “O naśladowaniu Chrystusa”. - Tak na wszelki wypadek. Żebyś nie oderwał się od zdania, które czekało na ciebie jakiś 6 stuleci.

W tradycji Kościoła są święci, którzy pamiętali całe fragmenty na pamięć. Aplikacja uprzejmie zakłada, że ty NIE. Dlatego ma zakładki i dodawanie cytatów do ulubionych.

Są ludzie, którzy czytają książki, są tacy, którzy słuchają książek. Ale są też ludzie XXI wieku, którzy chcą robić obie te rzeczy naraz, bo inaczej mają wrażenie, że się coś ich omija. A, że nie chcę przykładać ręki do rozwoju takich zaburzeń jak Fear of missing out(FOMO), dlatego zrezygnowałem z tej funkcjonalności. Za to nie porzuciłem funkcji dziennika duchowego. Możesz więc dodawać notatki do cytatów i trzymać je w uporządkowanej formie, w jednym miejscu.

Fajerwerków nie ma, ale jest sens

Aplikacja “O naśladowaniu Chrystusa” nie robi show. Próżno tu szukać systemu osiągnięć:

  • Przeczytałeś 3 rozdziały – zdobywasz odznakę Pobożny Poniedziałek!
  • Ukończono księgę III – odblokowano zapomogę ‘Asceta+’!

“O naśladowaniu Chrystusa” jako aplikacja to trochę taki cichy buntownik w świecie hałasu. Nie krzyczy: “Zmienimy twoje życie w 10 dni!!!”

Mówi raczej:

Chodź, poczytamy. Dziś jeden fragment. Może dwa. Może wrócisz jutro. Może za tydzień. Ale kiedy wrócisz, będę czekać z prawdziwą wartością. Przynajmniej, dopóki nie rozładuje ci się telefon.

A tak naprawdę to…jeszcze nic nie mówi, bo tworzenie aplikacji jest w toku…:D