← Wróć do bloga

"Możesz zarazić się wszędzie" - dlatego jeżdżę w pasach

8 stycznia 2026 · 2 min czytania · #felietony

Ktoś mógłby zapytać: „po co zapinać pasy, przecież wypadek może zdarzyć się nawet pod domem”? To prawda — większość wypadków zdarza się blisko domu, bo tam jeździmy najczęściej.

Kanadyjscy naukowcy prowadzili badania nad lokalizacją zdarzeń — w tym wypadków drogowych, których uczestnicy odnieśli obrażenia. W całej próbie 88% takich zdarzeń miało miejsce w odległości nie większej niż 10 mil od domu. Dla zdarzeń drogowych było to 77%.¹ Badania z 2013 roku o obrażeniach w ruchu drogowym w Anglii dowiodły, że 53% kierowców było poszkodowanych w promieniu 5 km od domu.²

Zatem to, że wypadek może zdarzyć się wszędzie, to nie jest argument przeciw pasom. To jest argument za pasami.

Analogicznie, zarazić się jakimś ustrojstwem też możemy wszędzie. W sklepie, w aptece, w tramwaju i w maju. Tyle tylko, że w sklepie czy aptece kupujemy jedzenie, melisę, Stoperan czy papier toaletowy. Bo chodzi o podstawowe potrzeby. W tym przypadku: zjeść, uspokoić się, nie zesrać się, a jak już się zesram - to mieć się czym podetrzeć.

Zapytasz o kościół — ten jest akurat przykładem zaspokajania potrzeby przynależności.

Dzwonisz, jesteś chory, świeżo po chorobie — proponujesz, że wpadniesz — jeszcze kichasz, jeszcze prychasz, a ja mam wybór:

- albo gram w tę grę, albo stawiam granicę.

I wybieram granicę.

Nie dlatego, że jestem przewrażliwiony, tylko dlatego, że rozróżniam dwie rzeczy:

- Ryzyko nieuniknione (sklep, apteka, przedszkole, życie)

- i ryzyko opcjonalne („wpadniemy mimo kaszlu, bo przecież to tylko gwałtowne wyrzucenie powietrza z płuc”).

I nie, nie chodzi o to, że każdy katar kończy się na OIOM-ie.

Można też powiedzieć: „po co pasy, przecież nie każdy wypadek kończy się tragedią”.

Nie każdy.

Ale wystarczy jeden, żebyś zrozumiał, że „nie każdy” to żadna strategia.

Dlatego, kiedy słyszę: „przecież możesz zarazić się wszędzie”, mam ochotę odpowiedzieć:

„Tak. I właśnie dlatego nie będę się dodatkowo spotykał z kimś, kto aktualnie rozdaje wirusy jak policja mandaty na koniec kwartału.”

Chcesz się spotkać? Super. Ja też.

Tęsknię. Serio.

Ale zróbmy to tak, jak dorośli ludzie, którzy rozumieją konsekwencje:

wydobrzejcie, odsapnijcie. Umówmy się: dwa dni bez objawów i wtedy się widzimy.

Do zobaczenia.

---

## Źródła

  1. Haas B, Doumouras AG, Gomez D, et al. *Close to home: an analysis of the relationship between location of residence and location of injury.* J Trauma Acute Care Surg. 2015;78(4):860–865. doi:10.1097/TA.0000000000000595

  2. Steinbach, R., Edwards, P., & Grundy, C. (2013). *The road most travelled: the geographic distribution of road traffic injuries in England.* International Journal of Health Geographics, 12, 30.