"Możesz zarazić się wszędzie" - dlatego jeżdżę w pasach
Ktoś mógłby zapytać: „po co zapinać pasy, przecież wypadek może zdarzyć się nawet pod domem”? To prawda — większość wypadków zdarza się blisko domu, bo tam jeździmy najczęściej.
Kanadyjscy naukowcy prowadzili badania nad lokalizacją zdarzeń — w tym wypadków drogowych, których uczestnicy odnieśli obrażenia. W całej próbie 88% takich zdarzeń miało miejsce w odległości nie większej niż 10 mil od domu. Dla zdarzeń drogowych było to 77%.¹ Badania z 2013 roku o obrażeniach w ruchu drogowym w Anglii dowiodły, że 53% kierowców było poszkodowanych w promieniu 5 km od domu.²
Zatem to, że wypadek może zdarzyć się wszędzie, to nie jest argument przeciw pasom. To jest argument za pasami.
Analogicznie, zarazić się jakimś ustrojstwem też możemy wszędzie. W sklepie, w aptece, w tramwaju i w maju. Tyle tylko, że w sklepie czy aptece kupujemy jedzenie, melisę, Stoperan czy papier toaletowy. Bo chodzi o podstawowe potrzeby. W tym przypadku: zjeść, uspokoić się, nie zesrać się, a jak już się zesram - to mieć się czym podetrzeć.
Zapytasz o kościół — ten jest akurat przykładem zaspokajania potrzeby przynależności.
Dzwonisz, jesteś chory, świeżo po chorobie — proponujesz, że wpadniesz — jeszcze kichasz, jeszcze prychasz, a ja mam wybór:
- albo gram w tę grę, albo stawiam granicę.
I wybieram granicę.
Nie dlatego, że jestem przewrażliwiony, tylko dlatego, że rozróżniam dwie rzeczy:
- Ryzyko nieuniknione (sklep, apteka, przedszkole, życie)
- i ryzyko opcjonalne („wpadniemy mimo kaszlu, bo przecież to tylko gwałtowne wyrzucenie powietrza z płuc”).
I nie, nie chodzi o to, że każdy katar kończy się na OIOM-ie.
Można też powiedzieć: „po co pasy, przecież nie każdy wypadek kończy się tragedią”.
Nie każdy.
Ale wystarczy jeden, żebyś zrozumiał, że „nie każdy” to żadna strategia.
Dlatego, kiedy słyszę: „przecież możesz zarazić się wszędzie”, mam ochotę odpowiedzieć:
„Tak. I właśnie dlatego nie będę się dodatkowo spotykał z kimś, kto aktualnie rozdaje wirusy jak policja mandaty na koniec kwartału.”
Chcesz się spotkać? Super. Ja też.
Tęsknię. Serio.
Ale zróbmy to tak, jak dorośli ludzie, którzy rozumieją konsekwencje:
wydobrzejcie, odsapnijcie. Umówmy się: dwa dni bez objawów i wtedy się widzimy.
Do zobaczenia.
---
## Źródła
-
Haas B, Doumouras AG, Gomez D, et al. *Close to home: an analysis of the relationship between location of residence and location of injury.* J Trauma Acute Care Surg. 2015;78(4):860–865. doi:10.1097/TA.0000000000000595
-
Steinbach, R., Edwards, P., & Grundy, C. (2013). *The road most travelled: the geographic distribution of road traffic injuries in England.* International Journal of Health Geographics, 12, 30.